Świadectwa 2007

wróć

 

Podziękowanie

 

Nie wiem od czego zacząć, ale wiem, że to był CUD. Dzięki modlitwie do Ojca Świętego, zaszłam w upragniona ciążę. Może dla kogoś wyda się to niczym niezwykłym, że przez prawie pół roku nie można zajść w ciążę, ja jednak uważam, że było inaczej. Kiedy postanowiliśmy z mężem zostać rodzicami, czekaliśmy na ten moment. Mijały miesiące, ale nic się nie zmieniało, bałam się, że może nie będę mogła mieć dzieci, chociaż nigdy na nic nie chorowałam, mąż tez jest zdrowym, silnym mężczyzną. Był to czas, gdy z Watykanu nadchodziły smutne wiadomości o ciężkim stanie zdrowia Ojca Świętego. Dużo się wtedy modliłam w duchu. W końcu nadeszło najsmutniejsze - Ojciec Święty NIE ŻYJE. Wszyscy wtedy płakaliśmy. Kilka dni po tej śmierci, wiedziałam, że nadchodzi ten czas, żeby znowu spróbować począć dziecko. Bardzo mocno modliłam się o to do Boga, za wstawiennictwem Jana Pawła II, który patrzył teraz na nas z nieba. I stało się!!! Zaszłam w ciążę, test zrobiłam dokładnie 2 maja 2005 roku, wyszedł pozytywnie. Do tej pory jak o tym wspominam, czuję, że ,,dostaję skrzydeł” jestem taka szczęśliwa. Mój kochany synek urodził się 9 grudnia 2005 r. o 3 tygodnie za wcześnie, ale wszystko było w porządku. Dziś ma już 1 rok i 3 miesiące, jest ślicznym, wesołym dzidziusiem i bardzo Go kochamy. Nazywa się PIOTRUŚ. Wiem, bo czuje to gdzieś głęboko w sercu, że dzięki opiece i wysłuchaniu mojej modlitwy Ojciec Święty JAN PAWEŁ II pomógł nam zostać szczęśliwymi rodzicami. DZIĘKUJĘ CI ZA TO KOCHANY OJCZE ŚWIĘTY!!!!!! Od dłuższego czasu czułam ogromną potrzebę napisania tego listu i podzielenia się z całym światem moim niezwykłym przeżyciem.

 

Katarzyna z mężem Mirkiem i synkiem Piotrusiem

Warszawa

 


suoramiracolata per la causa di beatificazione di Giovanni Paolo II

 
 
Statystyka | Kontakt | Credits