W duchu
tylko ja wiedziałam o jakie błogosławieństwo proszę
Z całego serca
pragnę podziękować Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II,
wierzę, że za Jego przyczyną obdarzona zostałam
darem macierzyństwa.
Szczęśliwie
donosiłam dwie zagrożone ciąże i urodziłam dwie
zdrowe córki. Pobraliśmy się z mężem w 1978 roku, po
ślubie długo nie mogliśmy mieć dzieci. W 1984 roku
wybraliśmy się do Rzymu, mama moja przed wyjazdem
powiedziała mi, abym poprosiła Papieża o specjalne
błogosławieństwo. Uważała, że tylko On może mi
pomoc. Nakłoniła mnie, bym powiedziała Ojcu
Świętemu, że długo czekam na dziecko, ale nie mogę
się doczekać. Podczas audiencji w Castel Candolfo
prosiłam Ojca Świętego o błogosławieństwo. Dotknął
mojego policzka i powiedział, że Pan Bóg nam
wszystkim błogosławi. Nie wypowiedziałam głośno, o
jakie błogosławieństwo proszę, ponieważ nie było
czasu, przybyło zbyt dużo wiernych. W duchu tylko ja
wiedziałam, jak bardzo go potrzebuję. Po upływie
roku od audiencji i po siedmiu latach małżeństwa
okazało się, że jestem w stanie błogosławionym.
Radość w rodzinie była wielka... Jestem szczęśliwą
matką dwóch wspaniałych córek, Anna Maria urodziła
się w dniu urodzin Ojca Świętego 18.05.1986 roku,
natomiast Danuta Monika w dniu Jego imienin
04.09.1990. Piszę ze łzami w oczach i żałuję, że
wcześniej osobiście nie podziękowałam Ojcu Świętemu
za to błogosławieństwo...
Maria,
Stobno, 12.08.2005